20 października 2017    Imieniny: Ireny, Kleopatry, Jana

Czytelnia Retoryki - Joanna Skulska

ZASTOSOWANIE ERYSTYKI I RETORYKI W NOWOCZESNYM ZARZĄDZANIU - JAK MÓWIĆ, ABY NAS SŁUCHANO
 
Joanna K. SKULSKA
UNIWERSYTET KARDYNAŁA STEFANA WYSZYŃSKIEGO 
 
1.1. Antyczne źródła retoryki, erystyki i dialektyki
Oświeceniowe skłonności scjentystyczne i związana z nimi krytyka uprawiania starożytno-średniowiecznego paradygmatu filozofii sprzyjały usuwaniu erystyki i retoryki z programów szkolnych w erze nowożytnej. Jednym ze skutków tej skłonności i maniery nowożytnej stało się to, że nie tylko polska szkoła na poziomie powszechnym uczy pisać, czytać i liczyć, nie uczy natomiast myślenia (logiki formalnej) i mówienia za pomocą żywej mowy (erystyki i retoryki), dyskutowania i spierania się, prowadzenia dialogu i dyskursu z zamiarem odkrywania tego, co filozofia znajduje jako zakryte, zamazane i trudne w określaniu – prawdy. Mimo tej „edukacyjnej ignorancji” na poziomie powszechnym ci, którzy tworzą przestrzeń publiczną porozumiewania się, szczególnie z wykorzystaniem tzw. „mediów”, posługują się świadomie lub nie, erystyką i retoryką, z całym zasobem ich chwytów, zalecanymi przez nie strukturami i stylami wypowiedzi, w tym sposobami zwracania się do słuchaczy (audytorium) czy też podległych ich władzy zarządczej (zarządzanych).
Wyłożona przez starożytnych sztuka przekonywania (erystyka) i wypowiadania się (retoryka)[1] jest wciąż stosowana, chociaż ich antyczne warstwy teoretyczne ignorowane albo celowo zapominane. W nomenklaturze współczesnej, szczególnie teorii organizacji i zarządzania, sztuka ta uprawiana jest jako nauka o negocjacjach i nauka o komunikacji społecznej. Wszelako w tej teorii coraz powszechniej lansuje się przekonanie, że w każdej dziedzinie sukces zależy od opanowania właśnie sztuki skutecznego komunikowania się werbalnego i niewerbalnego – sztuki przekonania do danego sądu, poglądu lub opinii, czy też sztuki kształtowania tzw. „opinii powszechnej” lub „publicznego wyboru”, od małych grup po tzw. „światową opinię publiczną”. To komunikowanie dla jednych wymaga sądów niewzruszonych i powszechnie akceptowanych dla innych zaś (sceptyków) quasi prawdziwych, jakiś mniemań lub sofizmatów.
Mająca antyczne źródła retoryka, erystyka i logika wyrosła na kanwie zapotrzebowania osiągającej świetność demokracji ateńskiej, jej złotego wieku zwanego także okresem Peryklesa. Kanwę tę paradygmatycznie charakteryzuje Jego słynna mowa o państwie Ateńskim – państwie demokracji, praworządności, wolności jednostki i otwartości[2]. W takim państwie i społeczeństwie, erystyka, retoryka i logika jako sztuki komunikowania się wolnych jednostek mają fundamentalne znaczenie. Komunikowanie to zaś polegało i polega na tym, aby utrzymać z kimś kontakt, kontaktować się: udzielać się otoczeniu i je kształtować. A więc komunikowanie erystyczne, retoryczne i logiczne jest to istota społecznego (wspólnotowego) porozumienia się[3].
Komunikacja społeczna rozumiana jest, zatem jako: przekazywanie informacji, umiejętności, pojęć, idei, myśli, uczuć, nawiązywanie i utrzymywanie kontaktów międzyludzkich, rozwiązywanie konfliktów, prowadzenie negocjacji, przekazywanie i kształtowanie opinii, prowadzenie kampanii politycznych, reklama, funkcjonowanie środków masowego przekazu, – czyli posługiwanie się językiem w mowie i piśmie oraz szerokie wykorzystanie pozajęzykowych środków wyrazu. Istotą owej komunikacji jest to, aby mówca (nadawca) mówi mniej, ale za to lepiej. W analizach już Arystotelesa samo słowo nie jest ani dobre ani złe, ale może być użyte w dobry lub zły sposób, zgodny z prawdą (adekwatnie do istniejącego stanu rzeczy) albo nie. Owa prawda związana jest z adekwatnością słowa z rzeczą i strukturą zdania z rzeczywistością. Ta adekwatność sprawia, że ludzie wywierają na siebie wpływ przekazując dane składające się na informacje. Zaś te informacje w postaci sygnałów stają się bodźcami wywołującymi różnorodne reakcje w zakresie myślenia, emocji i zachowań[4].
Przekazywanie owych danych, sygnałów i informacji jest obszarem zainteresowania retoryki i jej spojrzenia na ów proces. Z jednej strony ma ona złą opinię: często w prasie, radiu i telewizji banał i beztreściowość oraz mniej lub bardziej ozdobne gadulstwo bywa określone właśnie mianem retoryki, wbrew jej antycznemu paradygmatowi jako sztuki pięknego składniowo przekonywania do dowolnego sądu – dowolnej „prawdy”. Z drugiej strony retoryka cieszy się niezwykłą wprost popularnością i mianem tym określa się wszystko, nawet treści, które nic sensu stricte z tym pojęciem nie mają wspólnego. A przecież oprócz obiegowego i potocznego użycia terminu retoryka, ma ona jeszcze inne znaczenie – wedle paradygmatu antycznego jest ona sztuką funkcjonalnego i sprawnego posługiwania się językiem w mowie i piśmie, a jako taka traktowana bywa jako dziedzina interdyscyplinarna. Dziedzina ta (retoryka) bowiem stara się o odpowiedzi na następujące pytania[5]:
  1. Czym jest retoryka? – jest sztuką dobrego i pięknego mówienia, nazwana tak od greckiego słowa Hero: „mówię, przemawiam”, od czego pochodzi greckie retor:„mówca, obrońca” oraz rhetorike - to jest „sztuka wymowy”.
  2. Czym jest sztuka? - jest umiejętnością określoną zbiorem przepisów wyrażanych w regułach, których gruntowne poznanie i ścisłe przestrzeganie strzeże przed popełnianiem błędów. Celem wszystkich sztuk jest piękne dzieło zewnętrzne uzależnione od woli i umiejętności artysty. Natomiast, jeśli chodzi o mówcę, osiągnięcie celu nie jest uzależnione jedynie od przemawiającego, lecz również od dobrej lub złej woli słuchacza, którego należy do czegoś przekonać, a którego w żaden sposób nie można będzie przekonać, jeżeli sam tego nie zechce, nie ulegnie pięknu wymowy, niesionych przez nią emocjom i argumentacjom.
  3. Co to znaczy dobrze mówić? – to znaczy mówić najlepszymi zdaniami i najlepiej dobranymi słowami, wręcz pięknymi zdaniami i słowami.
  4. Jaki jest cel mówcy? – przekonać przez przemawianie, konstrukcje zdań i wywodów.
  5. Co jest zadaniem mówcy? – przemawiać pięknie, umiejętnie i odpowiednio dla wzbudzenia przekonania.
  6. Czy może być uznany za doskonałego mówcę ten, kto nie budzi przekonania samą przedstawianą przez siebie sprawą? – może, byleby tylko wydobył te elementy, które są przydatne do wzbudzenia przekonania.
  7. Co jest więc przedmiotem retoryki? – są to rzeczy odzwierciedlane w nazwach, zdaniach i ich stosownych (pięknych) złożeniach, które mogą odnosić się do kwestii zarówno konkretnych jak i ogólnych.
  8. Ile może być kwestii w każdej sprawie? – dwie: jedna nieokreślona, zwana po grecku thesis (tezą) – po łacinie thesis założeniem z zasady najczęściej ogólnym, druga z zasady najczęściej ściśle określona (konkretna), po grecku zwane hipotesis (hipoteza), po łacinie zaś sprawą szczegółową lub konkretną i będącą przedmiotem sporu.
  9. Jak wynaleźć i uporządkować problemy? – należy je rozważać za pomocą wnioskowania lub entymematu albo innych sposobów dowodzenia. Jaki więc nadamy kształt dowodzeniu, czy to użyjemy entymematu czy pełnego sylogizmu, najpierw należy nakreślić jego linię. W dwóch przesłankach sylogizmu (złożeniu trzech zdań) zobaczymy, która nie zasługuje na przyjęcie, którą należy pominąć, którą się powinno omówić obszerniej, a którą krócej. Niektóre z owych przesłanek bywają bowiem tak oczywiste, że chcąc je udowodnić niepotrzebnie dodajemy sobie trudu. Należy także zwrócić uwagę, jakimi figurami sylogistycznymi należy ozdobić właśnie tego typu dowodzenie - przekonywanie.
Studiowanie retoryki zawsze obejmowało trzy obszary wiedzy: znajomość teorii, studiowanie stosownych wzorów oratorskich i literackich oraz ćwiczenia umiejętności retorycznych zwieńczone komponowaniem własnych przemówień. Wszelako Encyklopedia Powszechna PWN podaje taką definicję retoryki: krasomówstwo, sztuka wymowy; nauka zasad pięknego i sprawnego wysławiania się, obejmująca prawidła doboru słów, konstrukcji zdań, posługiwania się figurami retorycznymi, umiejętnej argumentacji. Rozumiana jest jako sztuka pięknego i skutecznego przemawiania, sztuka wymowy, czyli krasomówstwo. Współcześnie coraz częściej jest traktowana jako nauka o uwarunkowaniach i prawidłowościach przekonywania za pomocą tekstów słownych, mówionych lub pisanych. Ta nowa retoryka, w odróżnieniu od klasycznej, opiera się na empirycznych badaniach psychologiczno-socjologicznych[6].
W Ilustrowanym Słowniku Języka Polskiego pod hasłem „retoryka” przeczytamy: „retoryka to nauka pięknego wypowiadania myśli”[7]. Widać zatem, że współczesna propozycja definicji retoryki w większości polega na nowym odczytaniu greckich i łacińskich pojęć, wyrażających istotne cele i funkcje „sztuki dobrego mówienia” i dostosowania ich do wymogów dzisiejszych czasów.
 
2. Nowożytnośc wobec retoryki
Arystoteles w Techne Retoryke tak oto przedstawia retorykę: „Pewna kapłanka nie pozwoliła synowi przemawiać na zgromadzeniu mówiąc: jeśli będziesz mówił prawdę, znienawidzą cię ludzie; jeśli będziesz mówił nieprawdę znienawidzą cię bogowie”[8]. Z punktu widzenia teorii organizacji i zarządzania można by to zinterpretować odwrotnie: powinniśmy przemawiać, bo jeśli będziemy mówić prawdę bogowie (organizacja) będą nas kochać, jeśli będziemy mówić nieprawdę będą nas kochać ludzie. Stąd i stary dylemat: czy mówić za innych, wyrażać ich pragnienia i przekonania czy też wyrażać interes organizacji i przekonywać do niego. Mówiąc za organizację albo za ludzi ją stanowiących zyskuje się pozycję przywódcy, wyraziciela opinii publicznej i jej reprezentanta. Pozycja zaś taka jest niezmiernie ważna w systemie demokratycznym. W tym systemie ten, który wyraża pragnienia i poglądy innych (retor) ma znamiona przywódcy. Ale system ten wymaga, aby to piękne przemawianie i wyrażanie przekonań powszechnych uwzględniało także dobro wspólne, stąd potrzeba erystyki jako sztuki przekonywania do poglądów uwzględniających owo dobro, dobro innych i dobro wspólne.
Niewątpliwie retoryka jest umiejętnością zarówno wrodzoną jak i nabytą. Za pomocą mowy objaśniamy nasze myśli, uczucia, pragnienia i przekazujemy je innym. Za pomocą mowy chcemy drugich przekonać o tym, czym sami jesteśmy i czym są nasi bliźni. Warunkiem jednak takiego przekonywania jest akceptacja słuchacza. Retoryka jako sztuka, czyli umiejętność takiego ułożenia słów, przedstawienia argumentów, by można było przekonać o jakiejś prawdzie za pomocą takich pobudek, które zdolne są rozbudzić uczucia w tym samym kierunku. Wszelako retoryka jest umiejętnością wyrażania myśli i przekonywania za pomocą mowy żywej. Jej zasady zostały sformułowane na piśmie przez sofistów w ateńskich gimnazjach. Sofiści nauczali retoryki za pomocą wiedzy zwanej mnemonika, czyli sztuka pamięci.
Niemniej jednak szereg obszernych przykładów mowy retorycznej odnaleźć możemy w Biblii. Wszelako walorami retorycznymi charakteryzują się wypowiedzi biblijnych proroków. Ten wzorzec prorocki retoryki był często przywoływany w późniejszych podręcznikach kaznodziejstwa jako wzór do naśladowania przez mówców kościelnych, niewyszkolonych w sztuce retoryki. Retoryka w Nowym Testamencie stosowana jest zarówno przez Jezusa z Nazaretu w jego mowach i polemikach z faryzeuszami, jak i w jego warstwach synaptycznych, w których znajduje się mnóstwo przekładów tekstowych zawierających wzorowe kształty retoryczne.
Wykorzystanie zdobyczy antycznej i pogańskiej retoryki do nowych celów chrześcijaństwa dokonało się za pośrednictwem konwertytów, którzy po nawróceniu próbowali przeszczepić dla celów ewangelizacyjnych pogańską wiedzę retoryczną. Był to jednakże proces rozłożony w czasie i obejmował wielu wybitnych mówców chrześcijańskich, jak np. św. Jan „Złotousty”, św. Hieronim – autor przekładu Biblii na łacinę znanego jako tzw. Vulgata.
Rozwój teorii retoryki od końca XI wieku retoryka ewoluuje w kierunku ars dictaminis lub ars dictandi. Dictare – jeszcze w czasach antycznych oznaczało „pisać, komponować” zwłaszcza zaś „pisać dzieła poetyckie”. W średniowieczu czasownik dictare znaczył: dyktować, podawać do wiadomości słowem albo pismem; czasownik dictamen oznaczał przede wszystkim list, ale za pomocą tego terminu określano dokument oraz dowolny przekaz prozatorski. Początkowo ars dictandi dostarczało wzorów listów. Podporządkowanie całej retoryki sztuce epistemolograficznej (gr. epistola – list) zmieniło znacznie tradycyjny program retoryki szkolnej. Szybko jednak ars dictaminis stała się główną inspiracją średniowiecznej poezji łacińskiej.
W epoce renesansu nastąpiło odkrycie najważniejszych traktatów retorycznych epoki klasycznej. Zostały one przełożone na łacinę i upowszechnione za pomocą powstałej w XV wieku sztuki drukarskiej. Humaniści renesansowi przywiązywali wielkie znaczenie do wiedzy retorycznej, którą kultywowali w wielkich uniwersytetach europejskich. W drugiej połowie XVI wieku zaczął się proces odfilozoficzniania retoryki, ograniczenia jej obszarów do zagadnień formalnych (stylistycznych). Proces ten zapoczątkował francuski humanista Petrus Ramus, a jego pomysły zaowocowały w wiekach następnych oddzieleniem logiki i retoryki. W połowie XIX wieku logika i retoryka zostały usunięte z większości programów szkół europejskich. Najdłużej retoryka przetrwała w homiletyce i sądownictwie.
Definicja retoryki - gr. rhetorike, od he rhetor – mówca.
Według Arystotelesa[9] retoryka jest to umiejętność metodycznego odkrywania tego, co w odniesieniu do każdego przedmiotu może być przekonywujące. Kwintylion zaś w Kształceniu mówcy upowszechnił przytaczane w późniejszych podręcznikach pojmowanie retoryki jasko ars bene dicendi:
·        ars bene dicendi – sztuka dobrego mówienia; - ars – w tym pojęciu mieści się: wiedza, umiejętność, sztuka – a więc wytwarzanie słowa za pomocą znajomości reguł (rzemiosła),
- bene – ten łaciński przysłówek oznaczał zarówno poprawność i jasność, jak i stosowność, czyli zgodność słowa z myślą, wyrażał też moralne i wychowawcze zadanie retoryki, bowiem bene było równoznaczne z tym, co „godne uznania”,
- dicendi – łaciński imiesłów „mówienie” – dotyczy strony zarówno tekstowej, jak i wykonawczej (wygłoszenie);
·        bene dicendi scienta – umiejętność właściwego posługiwania się słowem.
Kiedy więzy między retoryką a filozofią rozluźniały się, wówczas ujawniła się druga strona retoryki: stawała się ona dla rozumu niebezpieczna i podsuwała fałszywe idee – czyli pozory prawdy, które starożytni nazywali mniemaniami czyli poglądami powszechnymi, które co najwyżej tylko poprzez przypadek bywają prawdziwymi. Zatem retoryka wyemancypowana spod kontroli filozofii i dialektyki staje się pejoratywnie pojmowaną sofistyką - kuglarstwem, żonglerką słowami i zafałszowaniem[10]. Tak stało się w epoce nowożytnej. W niej ponownie termin retoryka nabrał pejoratywnego odcienia i dopiero w czasach nam współczesnych widoczny jest kolejny renesans retoryki, zarówno w szkolnictwie i dziennikarstwie, jak i pragmatyce politycznej (sztuka negocjacji) i ekonomicznej (marketing, reklama).
Niewątpliwie od czasów antycznych retoryka jest sztuką mowy żywej. Mowa (gr. logos, łac. oratio) jest klasycznym gatunkiem retorycznym. Oratorstwo, krasomówstwo należy do sztuki pisarskiej jak i dramatycznej, co znaczy, że ktoś inny mógł mowę napisać, ktoś inny wygłosić, mowa mogła być także wygłoszona bez zapisu – improwizacja. Jednak centralne miejsce w mowie zajmuje osoba mówiąca – mówca, podmiot retoryczny lubo przywódca sensu stricte– upoważniona do pouczania, dowodzenia i przekonywania. Jak zaznaczał Arystoteles[11]: na każdą mowę składają się trzy elementy:
·        mówca,
·        przedmiot mowy
·        adresat.
Mowa jest z zasady grą dwóch osób: podmiotu retorycznego i słuchacza. We wszystkich niemal podręcznikach retoryki eksponowano jej główną rolę w perswazji podmiotu retorycznego.
Perswazja – gr. peithein, łać. persuasio – przekonanie wiara. Przekonać tzn. nadać cechy prawdy, prawdopodobieństwa, słuszności temu, co twierdzimy lub pozbawić tych cech temu, czemu zaprzeczamy. Perswazja jest, więc zintegrowanym oddziaływaniem na umysł wolę i uczucia słuchacza. Między podmiotem retorycznym a podmiotem słuchającym powstaje wówczas rezonans. Ideałem perswazji jest sytuacja, gdy słuchacz zaczyna się identyfikować z nadawcą. Prawdziwa perswazja zakłada, że mówca ma uczciwe intencje i liczy się z dobrem odbiorcy, gdyż retoryka obejmuje mniemania, opinie, czyli prawdopodobieństwo, którego przeciwieństwem jest inne prawdopodobieństwo. Stąd perswazja powinna wykluczać agresje, manipulację i poniżanie słuchacza.
Innymi rodzajami perswazji są propaganda i agitacja – mogą one służyć zarówno celom wyższym jak i podstępnym (manipulacjom), wszystko zależy od intencji podmiotu retorycznego. Dość powszechnie wyróżniane bywają trzy cele perswazji:
-         pouczenie (łac. docere) odnosi się do funkcji informacyjno-pouczającej i odwołuje się przede wszystkim do intelektu odbiorcy, do uzyskania jego zgody. Słuchacz powinien uwierzyć mówcy, że nie jest kłamcą;
-         poruszenie odbiorcy (łac. movere) odnosi się do oddziaływania na jego wolę, nakłanianie do czynu, wykonania jest najważniejszym celem retoryki;
-         zachwycenie słuchacza (łac. delectare) ma na celu przepojenie perswazji przyjemnością estetyczną, głównie przez odwoływanie się do uczuć i emocji.
Owo wyróżnienie trzech celów perswazji dotyczy wywodów teoretycznych, w praktyce bowiem mamy do czynienia z mieszaniną pouczania, poruszania i zachwycania, przy czym decydujące znaczenie ma dominanta określonego celu perswazyjnego. Pouczanie nie wyklucza poruszania i zachwycania, podobnie jak poruszanie i zachwycanie odbiorcy nie wyklucza jego pouczania.
Według wyróżnienia Arystotelesa[12] istnieją trzy rodzaje mów, ponieważ tyle jest właśnie rodzajów słuchaczy. Ze względu na odbiorców zgromadzonych bądź na greckiej agorze (łac. forum), bądź w areopagu (sądzie). Za tym wyróżnieniem Arystotelesa teoria retoryki wyróżnia trzy podstawowe rodzaje mów (oracji, przemówień lubo wystąpień): doradczy, sądowy i pochwalny. Każdy z tych rodzajów oracji (retoryki) ma odmienny cel:
-         Retoryka doradcza – łac. genus deliberatorum polega na doradzaniu lub odradzaniu jakiegoś problemu czy sprawy. Głównym celem doradzania jest dobro i szczęście, pożytek. Rodzaj doradczy zawsze odnosi się do przyszłości;
-         Retoryka sądowa – łac. genus indiciale, obejmuje wypowiedzi perswazyjne odnoszące się do przeszłości, które oskarżają lub bronią, dowodzą, że coś jest prawdziwe lub nieprawdziwe. Celem oskarżenia jest przedstawienie dowodów winy, udowodnienie jej. Obrona polega na precyzyjnym zbijaniu zarzutów oskarżenia;
-         Retoryka popisowa – łac. genus demonstrativum, obejmuje wypowiedzi perswazyjne dotyczące czasu teraźniejszego, zawierające pochwałę albo naganę osób, rzeczy, wartości, zwłaszcza cnót. Pochwałę przeprowadza się według określonych schematów. Skuteczność pochwały jest wprost proporcjonalna do nagany zjawisk przeciwstawnych pochwale.
Oczywiście praktycznie wyżej wymienione trzy rodzaje retoryki (tria genera dicendi) nie stosowane bywały powszechnie w formie czystej. W praktyce niekiedy decydowała dominanta jakiegoś rodzaju jednak powszechna była i jest stosowana praktyka wzajemnego przenikania się owych trzech rodzajów retorycznych wyróżnionych już przez Arystotelesa. Nadto każdy z tych trzech rodzajów wypowiedzi pięknych i przekonywujących (retorycznych) ma określoną organizację. Ze wzglądu na tę organizację, która stanowi rozwinięte i dowodzone w trakcie przemówienia tezy (i hipotezy) odpowiednio do podziału logicznego zastosowanego do żywej mowy obejmowała pięć działów, zawierających szczegółowy opis przygotowania, rozplanowania i wygłoszenia przemówienia. Była to wiedza o wynajdowaniu myśli:
·        Inventio -  sztuka zaplanowania przemówienia;
·        Compositio -  technika posługiwania się środkami językowo stylistycznymi;
·        Elocutio - traktowanymi zawsze jako narzędzie wysławiania się inwencji i konwencji.
Wedle zaleceń retoryki skomponowaną mowę należało zapamiętać według wypracowanych reguł sztuki pamięci i wygłosić ją z zachowaniem sztuki wykonawczej., która obejmuje:
Inwencję – polega ona nie na wynajdywaniu, lecz na odnajdywaniu stosownych do tematu myśli. Można powiedzieć, że inwencja jest to zdolność wynajdywania rzeczy prawdziwych lub prawdopodobnych, dzięki którym sprawa staje się wiarygodna. Każdy temat, który ma przedstawić mówca powinien być pytaniem. Pytania te stanowią punkt wyjścia. Należy ustalić, czy pytania dotyczą ogólnej natury, tzn. tezy, czy też odnoszą się np. do określonej osoby, czasu, miejsca tzw. hipotezy. Zasadniczymi składnikami hipotezy są okoliczności. Jednym zdaniem inwencja to odszukiwanie właściwych w danej sprawie argumentów. Jednak obejmuje ona:
Kompozycję (gr. taksis, oikonomia, łac. dispositio, compositio[13]), czyli uporządkowaniu pomysłów wyprowadzonych z toposów inwencyjnych[14]. Stanowi ona kwestę funkcjonalną, dostosowanie do sytuacji i rodzaju zagadnienia konwencji wypowiedzi. Opracowując Przeto kompozycję wypowiedzi należy uwzględnić:
a)      wstęp (gr. prooimion, łac. exordium, proemium) - jest początkiem mowy,
b)      opowiadanie (gr. diegesis, łac. narratio) - polega na przedstawieniu faktów. Opowiadanie powinno być jasne i zwięzłe,
c)      argumentacja (gr. pisteis, apodeiksis łac. argimentatio, probatio) - jest uzasadnieniem prawdziwości zdarzeń i słuszności racji przekazanej w narracji,
d)      odpieranie zarzutów (gr. lisis, łac. confutatio, refutatio) - stanowi cześć kompozycji, w której obala się opinie, sądy i kontrargumenty przeciwnika,
e)      zakończenie (gr. epilogos, łac. peroratio) - powinno sumować podstawowe punkty perswazji oraz apelować do uczuć słuchacza.
Elokucję (gr. leksis lub phrasis, łac. elocutio) - zasady celowego i poprawnego oddawania myśli słowem – odpowiednik współczesnej stylistyki. Na teorię wysławiania składają się zagadnienia języka i stylu, tropów i figur. Wyróżniano cztery zalety wysławiania: poprawność, jasność, ozdobność i stosowność.
Mnemonikę (gr., łac. memoria) - sposób zapamiętywania tekstu oracji.
Actio - wygłaszanie mowy (gr. hipokrizis, łac. promuntoatio, actio) - techniki wygłaszania gotowego przemówienia, polegało na odpowiednim posługiwaniu się głosem, gestem, mimiką.
Przeto do podstawowych zasad sztuki retorycznej, odnoszących się do sposobu kształtowania komunikatu perswazyjnego, zalicza się:
-         organiczność – wewnętrzny ład, zharmonizowanie i wzajemne dostosowanie poszczególnych części mowy,
-          stosowność – czyli taktu retorycznego, wszechstronne uwzględnienie czynników z zakresu ważnych okoliczności towarzyszących wygłaszaniu mowy (miejsce, czas, przedmiot, cel, możliwości intelektualne itp.),
-         funkcjonalność – nakaz świadomego i celowego posługiwania się retorycznymi środkami przekonywania.
 
3. Nowożytność wobec dialektyki
Podobnie jak retoryka dialektyka jest umiejętnością dyskutowania, rozumnej wymiany myśli, czy polemiki. Innymi słowy jest to logika naturalna oparta na zdrowym rozsądku i trzeźwości myślenia. Sztuka myślenia jest oparta na znajomości zasad poprawnego rozumowania, którego nauczano w szkołach właśnie pod nazwą logiki. Dialektyka i retoryka razem z gramatyką należały w czasach dominacji scholastyki do przedmiotów nauczających poznania rzeczywistości, które po łacinie nazywano ars liberales, czyli „sztuki wyzwolone”. Jak wiadomo głównym celem dialektyki była nauka o poznawaniu prawdy. Prawda zaś w klasycznym ujęciu (wg. Arystotelesa) to zgodność myśli z rzeczywistością. Głównym, więc celem wiedzy jest odkrycie prawdy. W pierwszej jednakże szkole założonej w Atenach w V w. p.n.e. przez Protagorasa, czołowego przedstawiciela sofistów celujących w sztuce przekonywania i komunikowania się, wprowadzono przedmiot „retoryka”. Umiejętności uzyskiwane dzięki temu przedmiotowi w kulturze helleńskiej odróżniano od wiedzy w jakiej celuje logika – wiedzy ustalającej prawdą albo fałszu i różnej od mniemań związanych z doksą wykorzystującą prawdopodobieństwo.
Termin dialektyka (gr. dialektike – od: dialegein – rozróżniać, rozdzielać; dialegesthei – rozmawiać, rozprawiać, dyskutować) oznaczał początkowo dialog, rozmowę. Arystoteles w Techne Rhetorike napisał, że retoryka jest antystrofą[15] dialektyki. Jednak dość powszechnie uznaje się, ze wynalazcą dialektyki był Zenon z Elei. Jednak zakres dialektyki poszerzył i pogłębił Sokrates. Traktował ją jako metodę odkrywania i wykrywania prawdy. Natomiast dla Jego ucznia Platona – dialektyka to rodzona siostra, która wraz z wiedzą zapisuje się w umyśle uczącego się, zdolna go wspomagać, świadoma tego, do kogo należy przemawiać, a wobec kogo milczeć. Z kolei, Arystoteles uważał dialektykę najpierw za rodzaj dialogowej (rozmownej) argumentacji, a następnie jako wnioskowanie z przesłanek prawdopodobnych[16]. Tym sposobem, w starożytności dialektyce nadawano różne znaczenia, zawsze jednak podkreślano jej istotny składnik zakotwiczony w logice i psychologii. Współcześnie dialektyka to sztuka dyskutowania, która polega na tym, by wobec sprzeczności poglądów umieć wyszukać skuteczne argumenty na korzyść własnego stanowiska, by umiejętnie je uporządkować i przedstawić w sposób przekonujący.
Jaki jest cel dialektyki? Arystoteles przypisuje dialektyce dyskusję jako cel główny, oczywiście dyskusję służącą przede wszystkim znajdywaniu prawdy. Jednakże dialektyce należy przydzielić poznanie pozoru prawdy, czyli doksę. Sądy i wnioski same dla siebie są tylko formą, której treść stanowią pojęcia. W każdej dyskusji występuje teza, czy problem oraz twierdzenia, które służyć mają znalezieniu rozwiązania, a w każdym przypadku chodzi o stosunek pojęć. Są cztery takie stosunki, w odniesieniu do pewnego pojęcia szuka się:
-         cechy istotnej w definicji,
-         rodzaju,
-         własności,
-         cechy istotnej i dowolnego predykatu.
Jak już zaznaczyliśmy odnajdywanie obiektywnej prawdy trzeba klarownie oddzielić od umiejętności ukazywania twierdzeń jako prawdziwych. Dlatego dialektykę ukazywano jako sztukę pozoru, choć jest to bardzo niesprawiedliwe określenie. Gdy ma się rację, potrzeba dialektyki na jej obronę i należy znać nierzetelne chwyty, aby im się przeciwstawić tą samą bronią.
W dialektyce trzeba obiektywną prawdę potraktować jako coś przygodnego i dążyć do tego, jak bronić swoich twierdzeń i jak obalić twierdzenia przeciwnika. Kiedy dochodzi do sporu obie strony sądzą, że mają prawdę po swojej stronie. Gdyby celem dyskusji dialektycznej była obiektywna prawda, należałoby się odwołać do praw czystej logiki. Kiedy dochodzi do obrony twierdzenia fałszywego, to do dyskusji wkracza sofistyka. Głównym zadaniem naukowej dialektyki jest wydobycie i zanalizowanie nierzetelnych sztuczek w dyskusji[17].
W dialektycznej dyskusji brali udział pytający i odpowiadający. Początkiem dyskusji jest sformułowanie problemu w postaci pytania: czy jest prawdą czy nie? W zależności od odpowiedzi pytający zajmował stanowisko sprzeczne ze stanowiskiem odpowiadającego. Zadaniem pytającego było odrzucenie tezy odpowiadającego z jednoczesnym wykazaniem własnej tezy. Czynił to poprzez zadawanie kolejnych pytań. Odpowiadający dostarczał przeciwnikowi potrzebnych przesłanek. Sytuacja taka oznaczała zwycięstwo pytającego. Dla uniknięcia machinacji, zarówno pytający jak i odpowiadający mieli zachować prawa dyskusji.
Prawa dialektycznej debaty omówił Arystoteles w Topikach[18].
Dyskusja rzeczowa – (ad rem) dotyczy stwierdzenia, czy twierdzenie którejś ze stron zgadza się lub nie zgadza z prawdą absolutną (logiczną), albo z ogólnymi tezami przeciwnika. W polemice rozważa się przesłanki rozumowania dedukcyjnego, a zwłaszcza konkluzję sylogizmu. Postępowanie może być dwojakie: albo wykazuje się fałszywość przesłanek, negując przesłankę mniejszą albo większą i w ten sposób podważamy prawdziwość konkluzji wnioskowania.
Dyskusja oparta na prawdzie subiektywnej - (ad hominem) czyli dostosowana do osoby przeciwnika. Posługujemy się dedukcją albo kontrprzykładem.
Stosując dedukcję zakładamy prawdziwość twierdzenia, a następnie za dodatkową przesłankę przyjmując jakieś zdanie uznane za prawdziwe, wyprowadzamy konkluzję jawnie fałszywą, gdyż sprzeczną albo z natury rzeczy, albo z innymi twierdzeniami przeciwnika.
Kontrprzykład dotyczy odparcia ogólnego twierdzenia przeciwnika za pomocą bezpośredniego wskazania jednego z objętych nim przypadków, do których ono się nie stosuje, a zatem musi być fałszywe.
Podsumowując, dialektyka oznacza tyle, co dyskutować. Pierwotnie terminem dialektyka oznaczano dialogową metodę testowania hipotez filozoficznych, polegającą na wyprowadzaniu za pomocą pytań i odpowiedzi, z kontrowersyjnych hipotez, rozmaitych konsekwencji z zamiarem sprawdzenia, czy badana hipoteza nie pociąga za sobą jakiś konsekwencji wyraźnie fałszywych, co stanowiłoby rację jej odrzucenia.
W dialektycznej dyskusji brały udział dwie osoby: pytający i odpowiadający. Dyskusja zaczyna się z chwilą sformułowania przez pytającego kontrowersyjnego zagadnienia, zwanego „problemem”. Problem formułowany był w postaci pytania „czy jest prawda czy nie?”
W zależności od odpowiedzi pytający zajmował stanowisko przeciwne. Jego zadaniem było odrzucenie tezy odpowiadającego i jednocześnie wskazać słuszność własnej tezy. Zadanie to pytający wykona przez skłonienie odpowiadającego do uznania zdań sprzecznych ze stanowiskiem początkowym. Czynił to poprzez zadawanie kolejnych pytań rozstrzygających.
 
4. Nowożytnośc wobec erystyki
Erystyka (gr. eris – spór zwada) jest umiejętnością prowadzenia sporów wojennych. Pomysłodawcami erystyki byli sofiści (gr. sophistai – wędrowni nauczyciele mądrości, którzy za pomocą podstawowej i podchwytliwej argumentacji stosowali wobec nieoświeconych i zniewolonych ich błyskotliwą mądrością słuchaczy, rozmaite chwyty i sztuczki słowne zwane od nazwy ugrupowania – sofizmatami). Sofiści zakładali, że nie istnieje prawda obiektywna, więc nie można uzyskać wiedzy pewnej (gr. episteme) zarówno o tym, co spostrzegamy zmysłami, jak i – tym bardziej, co jest poza nimi, bo jesteśmy skazani na mniemania (doxa). Mniemania są obiektywizowane aktem mowy. Skoro obraz świata nie jest prawdziwy, niech chociaż będzie przekonywujący. Stąd sofiści używali sofizmatów w nauczaniu retoryki.
Chwyty sofistyczne zostały zdefiniowane po części przez Platona, a poddane krytyce przez Arystotelesa. Nie zachowały się z czasów antycznych żadne podręczniki sofistyki, a wiedza o tych pokrętnych wnioskowaniach była rozproszona po wielu źródłach. Sofistyczną erystyką zainteresował się dopiero w czasach nowożytnych Artur Schopenhauer[19].
Wiadomo, że w mowie potocznej termin „sofista” od dawna nabrał znaczenia zdecydowanie negatywnego. Sofistą nazywa się kogoś, kto posługuje się podstępnymi rozumowaniami, z jednej strony usiłuje osłabić i ukryć prawdę, a z drugiej strony próbuje wzmocnić fałsz przybierając go w pozory prawdy. Ale nie jest to bynajmniej pierwotne znaczenie terminu, który oznacza po prostu „mędrca” „znawca wiedzy”, „posiadacz wiedzy” – a zatem oznacza coś pozytywnego.
            Sofiści wnieśli coś zupełnie nowego i w jakiś sposób dokonali rewolucji. Dla sofistów centrum refleksji stanowi człowiek i jego duchowe wytwory. Dlatego jest zupełnie zrozumiałe, że dziedzinami dominującymi w spekulacjach sofistów stały się etyka, polityka, retoryka, sztuka, język, religia, wychowanie, czyli to wszystko, co my dzisiaj nazywamy kulturą humanistyczną.
            Sofiści stosowali przeważnie metodę empiryczno-indukcyjną. Sofistyka przyjmuje swoje punkty wyjścia w oparciu o doświadczenie i stara się zdobyć możliwie jak najwięcej wiadomości w każdej dziedzinie życia, z których następnie wyprowadza pewne wnioski częściowo natury teoretycznej, jak np. wnioski dotyczące możliwości lub niemożliwości wiedzy, początków, rozwoju i celu ludzkiej kultury, powstania i konstytuowania się języka, powstania i natury religii; po części natomiast natury praktycznej, dotyczącej ukształtowania życia jednostki i społeczeństwa. Postępuje, zatem w sposób empiryczno-indukcyjny.
            Powyższe uściślenia pozwalają zrozumieć te aspekty sofistyki, które w przeszłości mniej doceniano, albo wręcz uznawano za całkowicie negatywne. Do tej pory akceptowano mocno praktyczny, a nie czysto teoretyczny cel sofistyki. Sofiści nie szukali prawdy dla niej samej, ale ich celem było nauczanie. Krótko mówiąc sofiści swoją wiedzę uczynili prawdziwym zawodem. To prawda, że sofiści do pewnego stopnia skompromitowali teoretyczny aspekt filozofii. Prawdą jest jednak i to, że tematyka, którą się zajmowali odnosiła się nie do physis, ale do życia ludzi i dotyczyła konkretnych problemów etyczno – politycznych.
            Niektórzy utrzymywali, że cnota jest przywilejem krwi i urodzenia, sofiści chcieli wprowadzić zasadę, że wszyscy mogą zdobyć wiedzę i, że cnota opiera się nie na szlachectwie krwi, ale na wiedzy. Sofiści pobierali zapłatę za swoje nauczanie i pracę wychowawczą. Nie mieli stałego miejsca pobytu i nie posiadali stałych źródeł dochodu. Zarzucano także sofistom, że byli włóczęgami, że przechodzili z miasta do miasta, a tym samym zrywali więź charakterystyczną dla Greków, którzy czuli się bardziej obywatelami określonego miasta aniżeli prywatną jednostką. Obalili oni stare koncepcje, które groziły zastojem myśli, skrytykowali tradycyjną religię, zaatakowali arystokratyczne założenia, na których oparta była dawna polityka, wstrząsnęli sklerotycznymi instytucjami, zakwestionowali tradycyjny system wartości.
Charakterystyczna dla sofistów wolność ducha i duchowe wyzwolenie się z wszelkiej tradycji sprawiło, ze przylgnął do nich epitet „greckich oświeceniowców”. Epitet ten bardzo dobrze ich charakteryzuje. Sofiści bowiem osiągnęli swoje wyzwolenie w oparciu o rozum i tak jak ludzie oświecenia mieli oni nieograniczone zaufanie do rozumu i inteligencji. Zanegowali bowiem nie rozum, ale możliwości osiągnięcia bezwzględnej prawdy wbrew temu, o czym byli przekonani filozofowie przyrody i jak uważała tradycja.
            Nie istnieje system sofistyczny, czy doktryna sofistyczna w tym sensie, jakoby można było sprawdzić myśli różnych sofistów do wspólnych twierdzeń. Ale też nie jest prawdą, że nauki poszczególnych sofistów stanowią jak gdyby jednostki z sobą zupełnie niewspółmiernie. Można powiedzieć, że sofistyka stanowi zespół niezależnych wysiłków zmierzających do tego, aby podobnymi środkami zaspokoić identyczne potrzeby. Pamiętać należy, że były to potrzeby społeczeństwa V w. przed Chrystusem.
            Aby poprawnie zrozumieć i ocenić sofistów należy odróżnić sofistów od sofistów i nie wkładać do jednego worka. Sofistyka, bowiem przeszła dość wyraźną ewolucję i między mistrzami pierwszego pokolenia a uczniami drugiego pokolenia zachodzi znaczna różnica. Dlatego trzeba wyróżnić przynajmniej trzy grupy sofistów:
1)      wielkich i sławnych mistrzów pierwszego pokolenia zasadniczo godnych szacunku;
2)      erystów, czyli tych, którzy wykorzystując metodę sofistyczną i wynosząc jej aspekt formalny bez żadnego zainteresowania dla treści i bez moralnej powściągliwości mistrzów, dialektykę sofistyczną przekształcili w jałową sztukę walki za pomocą słów;
3)      wreszcie polityków sofistów, którzy są politykami i dążą do władzy politycznej; ci już bez żadnego moralnego umiaru używali albo lepiej – nadużywali niektórych zasad sofistyki po to, aby formułować teorię prawdziwego immoralizmu, który znalazł ujście w pogardzie dla tak zwanej sprawiedliwości, dla każdego prawa stanowionego, dla każdej zasady moralnej; ci jednak bardziej niż prawdziwego ducha sofistyki reprezentowali patologię.
Do najpopularniejszych chwytów erystycznych należą:
BŁĄD LOGICZNY - wypowiedzi zawierające błędy rozumowania, ale mogą być również sofizmatami, jeśli odbiorca nie posiada fundamentalnej wiedzy logicznej. Do najstarszych zaliczamy:
-         niespójność składniową – polega na użyciu w wypowiedzi członów nie powiązanych ze sobą,
-         wieloznaczność,
-         niedopowiedzenie,
-         aliwokacja – wypowiedź która głosi co innego, niż chciał powiedzieć jej autor np. „ alkohol sprzedajemy od 18 lat”,
-         nonsens – wyrażenie bełkotliwe, wyrażenie użyte z naruszeniem składni np. nicość nicuje,
-         paralogizm – rozumowanie zawierające fałszywy wniosek,
-         petitio principii – tzw. błędne koło czyli żądanie początku,
-         ignoratio elenchi – dowodzenie albo zbijanie innej tezy niż ta którą miało się dowieść lub obronić,
-         paradoks – sprzeczny z powszechną opinią, zawierający zaskakujące poglądy lub fałszowi nadaje się pozory prawdy.
 
5. Zastosowanie retoryki, dialektyki i erystyki - sofizmaty
Niewątpliwie najbardziej rozpowszechnioną formą retoryki, dialektyki i erystyki sofistycznej są sofizmaty, odwołujące się nie do rozumu, umysłu i logiki, lecz do uczuć, emocji i indywidualnej ekspresji: Ich podstawowe reguły wyrażane są w następujących argumentach:
·        argumentum ad hominem – argument dostosowany do człowieka, atak personalny np. „czemu sam tego nie zrobisz?”,
-         argumentum ad personam – słowny atak na przeciwnika np. „jesteś ograniczony umysłowo”,
-         argumentum ad auditores – argument skierowany do słuchaczy np. ośmieszyć przeciwnika żeby uzyskać przychylność słuchaczy,
-         argumentum ad reverentiam – odwołanie się do czci godności i szlachetności adresata,
-         argumentum ad misericardiam - odwołujący się do litości, współczucia,
-         argumentum ad baculum – odwołujący się do siły lub groźby,
-         argumentum ad crumenam – odwoływanie się do finansowej propozycji tzw. łapówka,
-         argumentum ad ignoratium – odwołujący się do niewiedzy,
-         retoriso argumenti - wykorzystanie przesłanek przeciwnika przeciwko niemu,
-         vexatio – zezłoszczenie przeciwnika, wyprowadzenie go z równowagi.
Bardzo często trzy opisane powyżej dziedziny wiedzy (retoryka, dialektyka i erystyka) przeplatają się nawzajem. Po wygłoszeniu przemówienia następuje debata, popis oratorski przeradza się w żywą dyskusję, nasze próby przekonania do swoich racji kończą się zacięta kłótnią. Należy, zatem w każdej sytuacji pamiętać podstawowe zasady, jakie towarzyszą zarówno retoryce, dialektyce jak i erystyce. Wskazówki i podpowiedzi jak to zrobić odnaleźć możemy w podręczniku Mirosława Korolki[20]. Według tego podręcznika zapamiętać należy:
Po pierwsze – nigdy „nie lać wody”. Zawsze pamiętajmy: do kogo będziemy mówić. Przy licznej grupie należy zachować oficjalny i zdystansowany ton, przy małolicznej grupie słuchaczy można sobie pozwolić na swobodniejszy ton. Pamiętajmy także o wieku słuchaczy – inaczej, bowiem mówi się do dzieci inaczej do dorosłych. Zwróćmy także uwagę na wykształcenie odbiorców, ich ambicje a także kompleksy. Duże znaczenie ma miejsce, w którym będziemy przemawiać, czy będzie to zamknięte pomieszczenie gdzie wszyscy będą nas słyszeć czy otwarta przestrzeń. Od tego zależy długość twojego przemówienia. W tzw. „plenerze” przemówienie musi być znacznie krótsze niż w sali wykładowej.
Przechodząc do samej kompozycji przemówienia należy najpierw ustalić jego najważniejsze cele. Nikt, bowiem nie będzie nas słuchać, gdy będziemy mówić o wszystkim i niczym. Temat należy ustalić bardzo precyzyjnie i spróbować go jeszcze dodatkowo zawęzić wybierając to, o czym najbardziej chcemy mówić. Następnie zbieramy informacje dotyczące naszego zagadnienia – im dokładniejsze i bardziej precyzyjne tym lepiej.
Kolejnym etapem jest ustalanie głównych punktów przemówienia – czyli z informacji jakie zebraliśmy wybieramy cztery czy pięć, które stanowić będą główne punkty wypowiedzi. Porządkujemy je tak, żeby z każdego punktu wynikał logicznie następny. Najlepiej zacząć od punktu, który jest znany publiczności. Kolejne punkty powinny krok po kroku prowadzić do celu, – czyli do końcowego wniosku.
Wstęp – pierwsze słowa powinny rozbudzić uwagę słuchacza, ponadto powinny zarazem informować słuchacza, o czym będziemy mówić. Najlepiej zrobić to w formie pytania, tak je sprecyzować, aby odpowiedź nasuwała się sama i była zgodna z naszym tokiem rozumowania. Można także zamiast rozpoczynać naszą wypowiedź pytaniem, wykorzystać w ramach wstępu np. anegdotę.
Następnie przychodzi kolej na rozwinięcie. Aby utrzymać zainteresowanie i uwagę słuchaczy i pomóc im w zrozumieniu każdego z punków, które przedstawiamy w naszej wypowiedzi zilustrujmy je ciekawymi szczegółami. Podajmy konkretne fakty, Kto? Co? Kiedy? Jak? Dlaczego?
Anegdoty, historyjki służące jako ilustracje twojej wypowiedzi powinny być krótkie i ściśle związane z tematem. Jeśli chodzi o zakończenie to – słuchacz potrzebuje jasnego sygnału, że zakończyliśmy mówić. Przypomnij jeszcze raz to, co było najważniejsze. Zakończmy zgrabnym zdaniem, które będzie zawierało podsumowanie głównego wywodu. Wezwijmy słuchaczy do działania.
Gdy mamy już przygotowaną pierwszą wersję swojego przemówienia, zastanówmy się, co zrobić, aby go ożywić. Można np. urozmaicić jego rytm poprzez zastosowanie różnych typów zdań. Zadać pytanie a potem udzielić na nie odpowiedzi, po długim zdaniu postawić krótkie, będące jego trafnym podsumowaniem. Odwrócić szyk niektórych zdań. Aby ułatwić słuchaczom zapamiętanie przedstawionych przez ciebie faktów możesz wykorzystać plansze z rysunkami, tabelki czy wykresy. Gdy już mamy gotowe przemówienie, pozostaje nam przygotować się do jego wygłoszenia. Sporządź konspekt w formie fiszek i zadecyduj czy chcesz recytować przemówienie z pamięci czy czytać tekst z kartek. Ciąg twojej wypowiedzi powinien brzmieć tak swobodnie jakbyś tworzył go na poczekaniu. Zapamiętaj pierwsze i ostatnie zdanie – wywoła to u odbiorców wrażenie, jakbyś całość przemówienia mówił „z głowy”.
Przed publicznym wystąpieniem należy koniecznie przeprowadzić próby. Nauczyć się odpowiednio modulować głos, nauczyć się patrzeć na słuchaczy, gdy się do nich mówi, mówić stanowczo, pewnie i głośno. Uważać, aby nie popełnić głównego błędu oratorskiego, – czyli zwróć uwagę na to, aby po głośnym i wyraźnym rozpoczęciu twój głos nie ściszał się wraz z mówieniem dalszej części przemówienia.
Jeżeli natomiast chodzi o dyskusje – zbadajmy jak ona przebiega i co podczas niej zachodzi.
Istnieje bardzo wiele sposobów i chwytów sofistycznych, które pomogą nam wygrać niemalże każdą zaciętą dyskusję. Jeden z nich polega na uo
Powered By RiseNet CMS © 2017